Jest dobrze!
felietony urywki

Co tam u Ciebie niedobrego?

Rano zawsze robię kawę. Sto­ję przy eks­pre­sie i cze­kam. Wokół poja­wia­ją się oso­by, któ­re podob­nie jak ja cze­ka­ją na napój, któ­ry roz­huś­ta nasze zaspa­ne mózgi. I tak sto­imy w mil­cze­niu, uśmie­cha­my się. I wte­dy wła­śnie pytam.

Starszy człowiek
felietony urywki

Ile by człowiek rzeczy inaczej zrobił

Gdy­by jeden z moich dwó­ch dziad­ków nadal żył, miał­bym do nie­go bar­dzo dużo pytań. Uwiel­bia­łem z nim roz­ma­wiać, nawet gdy roz­mo­wa przy­po­mi­na­ła bar­dziej mono­log. Ja mówi­łem, on słu­chał. Dziś raczej zamie­ni­li­by­śmy się rola­mi.

List pocztowy
urywki zjawiska

Ciągle czekam na Twój list

Skal­do­wie śpie­wa­li "ludzie zejdź­cie z dro­gi, bo listo­no­sz jedzie" i zawsze mnie to jakoś roz­czu­la­ło. Do ręcz­nie pisa­ny­ch listów mam spo­ry sen­ty­ment. Dla­cze­go teraz pisze­my coraz mniej?

Uśmiechnięte dziecko
felietony zjawiska

Niechciane życie i niechciana śmierć

Nie da się nie sły­szeć, nie czy­tać, a nawet czuć, że dzie­je się coś złe­go. Kobie­ty wycho­dzą na uli­ce, męż­czyź­ni im kibi­cu­ją, a w powie­trzu uno­si się duch soli­dar­no­ści. Wal­ka trwa i zasta­na­wia mnie, kto tu wygry­wa, kto prze­gry­wa i kto jest cał­ko­wi­cie pomi­nię­ty, bo nie­ste­ty jest.

urywki

Minęło 365 dni

Za dwa tygo­dnie oka­że się, że jestem tu od roku. Pamię­tam jak chcia­łem wró­cić do pisa­nia i mogę dziś powie­dzieć, że się uda­ło. Ostat­nie 12 mie­się­cy było dla mnie prze­ło­mo­we i jak każ­da zmia­na, ta rów­nież się koń­czy. Idzie nowe.